Osoba do której jest to skierowane, będzie o tym wiedziała.
Zacieram ślady twoich ust, ukrywam żywy ciągle gniew,
Udaję, że to już nie moja sprawa
Obdzielam sobą każdy dzień, sprzedaję myśli byle gdzie,
A wszystko po to, by upewnić się, że umiem
Sama sypiać, sama spędzać każdy czas, spojrzeć sobie w twarz
Żałuje, że cię znałam, żałuję, że kochałam,
Bo nie wart jesteś żadnej łzy, nie chciałeś wierzyć im
Żałuję, że cię znałam, żałuję, że ufałam
I powiem to, choć szkoda słów, że będziesz kiedyś sam
Całkiem sam i bez żadnych szans
Całkiem sam, tak jak kiedyś ja
Całkiem sam...
Znowu szare dni dopadły mnie, ciało snuje się jak cień
Słowa bolą dziś jak dawniej, idę
Ślady ust zmieniają się, ślady stóp, co depczą mnie
Choć zacieram je, upewniam się, że umiem
Sama sypiać, sama spędzać każdy czas, spojrzeć sobie w twarz
Żałuje, że cię znałam, żałuję że kochałam,
Bo nie wart jesteś żadnej łzy, nie chciałeś wierzyć im
Żałuję że cię znałam, żałuję ze ufałam
I powiem to, choć szkoda słów, że będziesz kiedyś sam
Całkiem sam i bez żadnych szans
Całkiem sam, tak jak kiedyś ja
Całkiem sam...
Mogłeś mnie dla siebie mieć,
Mogłeś, ale czas nie ten
Mogłeś wszystko, tylko jedno słowo twoje
Mogłeś być na zawsze tak
Mogłeś być...
A teraz bądź ze sobą sam...
Bo wiem że już nie pamiętasz...
I'm Standing on a bridge
I'm waitin in the dark
I thought that you'd be here by now
Theres nothing but the rain
No footsteps on the ground
I'm listening but theres no sound
Isn't anyone tryin to find me?
Won't somebody come take me home
It's a damn cold night
Trying to figure out this life
Wont you take me by the hand
take me somewhere new
I dont know who you are
but I... I'm with you
I'm with you
im looking for a place
searching for a face
is anybody here i know
cause nothings going right
and everythigns a mess
and no one likes to be alone
Isn't anyone tryin to find me?
Won't somebody come take me home
It's a damn cold night
Trying to figure out this life
Wont you take me by the hand
take me somewhere new
I dont know who you are
but I... I'm with you
I'm with you
oh why is everything so confusing
maybe I'm just out of my mind
yea yea yea
It's a damn cold night
Trying to figure out this life
Wont you take me by the hand
take me somewhere new
I dont know who you are
but I... I'm with you
I'm with you
Take me by the hand
take me somewhere new
I dont know who you are
but I... I'm with you
I'm with you
Take me by the hand
take me somewhere new
I dont know who you are
but I... I'm with you
I'm with you
I'm with you...
Kiedyś Twoja.
Ktoś włamał się na mojego kochanego blogaska i go popsuł. Be człowiek. Blog niedługo wróci do dawnej formy. Dzięki komu? Osska i ska :D
A dzisiaj piosenka z najnowszej płyty Łez. Koooocham ją.
W moim śnie
Pakuję resztki tego co z nas pozostało,
pluszowe maskotki i zdjęcia,
wiersze Twoje i zapach Twój.
Co dnia powtarzam sobie, że postąpiliśmy słusznie.
A jednak.. brakuje mi Ciebie...
Dworzec w moim mieście
ciągle czeka na Ciebie,
dziś mi się nawet przyśniło, że
między nami nigdy nic nie było.
Ref.:
Znam Cię,
widziałam jak kochałeś się
ze mną w moim śnie.
Znam Cię,
widziałam jak kochałeś się
ze mną w moim śnie.
Park jeszcze tęskni za Tobą,
liście opadły już z drzew.
Pociągi przychodzą i odchodzą,
przywiozły ze sobą pierwszy śnieg.
Ref.:
Znam Cię,
widziałam jak kochałeś się
ze mną w moim śnie.
Znam Cię,
widziałam jak kochałeś się
ze mną w moim śnie.
Wiatr poplątał nasze drogi,
wiatr co kiedyś był
oddechem mym na ustach Twych.
Ogień spalił nasze serca,
żar co kiedyś światłem był
w oczach Twych, w spojrzeniu Twym.
Nie pamiętam już prawie nic
z naszych nocy i dni.
Nie pamiętam już prawie ich,
pocałunków Twych.
Mówione:
Dziwna jestem jak na kogoś,
kto mówi, że wszystko jest OK.
Samotna jak księżyc wśród gwiazd
pragnę czasem wiecznie spać.
Co dnia tłumię w sobie cały wielki strach.
Bo wciąż.. brakuje mi Ciebie!
Ref.:
Znam Cię,
widziałam jak kochałeś się
ze mną w moim śnie.
Znam Cię,
widziałam jak kochałeś się
ze mną w moim śnie.
Wiatr poplątał nasze drogi,
wiatr co kiedyś był
oddechem mym na ustach Twych.
Ogień spalił nasze serca,
żar co kiedyś światłem był
w oczach Twych, w spojrzeniu Twym.
Wiatr poplątał nasze drogi...
Ogień spalił nasze serca...
Mel
Sto gorących słów, gdy na dworze mróz
W niewyspaną noc, jeden koc
Solo moich ust, gitarowy blues
Kilka dróg na skrót, parę stów
Nie mogę ci wiele dać
Nie mogę ci wiele dać,
Bo sam niewiele mam
Nie mogę dać wiele ci
Nie mogę dać wiele ci
Przykro mi...
Osiem znanych nut, McCartney'a but
Kilka niezłych płyt, jeden kicz
Siedem chudych lat, talię zgranych kart
Południowy głód, kurz i bród...
Nie mogę ci wiele dać
Nie mogę ci wiele dać,
Bo sam niewiele mam
Nie mogę dać wiele ci
Nie mogę dać wiele ci
Przykro mi...
Nadgryziony wdzięk, pustej szklanki brzęk
Niespełniony sen, itp.
Podzielony świat, myśli warte krat
Zaleczony lęk, weź co chcesz...
Tak mnie coś naszło.
Mel
Nikt
Upatruje swego losu
I czeka, tak cierpliwie...
I nie ma nic
Ani wody, ani powietrza,
Usycha...
Zamknięta w pokoju
Sama
Została stracona...
I nie ma nikogo,
Tylko tłukące myśli,
Gdzie pustka zamyka gniew
Nie czuje nic...
Znowu
Bezimienna
Gdzieś pozostawiona
Nie zazna szczęścia...
Stała sama w zimnym deszczu
Poniżona przez wszystkich
Tylko chłód, a w mokrych włosach żal
Wyzywana, okrutnie
I tak szara, niewidoczna, zacisnęła dłonie...
Zrozpaczony uśmiech, błędny wzrok
Drwiący, przeklęty los...
Może przez ludzi nie mogła iść dalej?
Może to oni zabrali jej sny?
Zabili ją całą, tak najzwyczajniej
Na ramionach posadzili kpiącą śmierć
Gdy w skórę powoli wbijała się igła...
Nikt tego nie widział, niby nikt nie chciał,
A jednak oddała ostatnie tchnienie...
Nieśmiało przez łzy spojrzała na Boga,
A on przyjął jak córkę,
Utulił do snu...
„Dobranoc, śpij dobrze, kochana”
i wymazał jej ból z serca
Ona zasnęła bez strachu
Tak czule i bezpiecznie, nie potrzebuje niczego.
Wzruszony Bóg pogładził po policzku
„Jak oni mogli?...” szepnął
a z nieba spadła krwawa łza...
Evene Sleyd
Mel
Lilątko mnie zmusiło do napisania notki. A mnie paluszki bolą. Od dwóch dni maltretuje gitarę. Idzie mi coraz lepiej, może już do dzisiejszych godzin nocnyh będę umiała całego Lomabrda- Przeżyj to sam. Tylko muszę znaleźć naiwnego co by chciał przy tym powyć... W każdym razie gitara jest tak samo fajna jak pianino.
Zaczął się rok szkolny. Niemiłosierni nauczyciele dowalają nam tyle, że nie wiem za co mam się zabrać najpierw. Po prostu... Praca od świtu do nocy. Ciekawa jestem kiedy ześwirujemy. Albo kiedy trzeba będzie nam podawać jedzenie dożylnie, bo żołądek przesanie spełniać swoje funkcje. A potem przestaniemy spać. Będziemy jak taki facet z jednego takiego filmu.
W każdym razie w szkole byłoby fajnie gdybym nie musiała wstawać o 6 rano. Dla mnie to jeszcze środek nocy jest. Człowiek powinien budzic się tak koło 10, kiedy już jest ciepło, słońce świeci. I mózg normalnie pracuje. A nie. Przecież dla mnie pytanie o godzinę jest koszmarnie trudne, kiedy wstaję tak wcześnie. A co dopiero inne. Np na geografii. Brrr.
Zaczął się ten cały majdan, wreszcie spotkałam się z przyjaciółkami: Lil, Lalką, Madzią, Helką, Dżoanną, Duracelem (może dłużej ;P) i innymi. Jutro pierwsza biba na Aśki urodzinach. Grono zamknięte, ale jakże wspaniałe! śmietanka normalnie. A najfajniej będzie jak dostaniemy szajby. Rozniesiemy knajpę. WuWu swoim śmiechem, Lil textami, Marta i Asia (przemilczmy, szczególnie po tym co ostatnio zrobiły na niemieckim), mój Duracel odzywkami. Pozdrowienia dla Duracelka!!! Muuua bejbe.
Prezent dla Joasi jest wg mnie prześliczny, sama bardzo chciałabym mieć takie cuś.
Co do TEGO co stało się na niemieckim...
Klasa. Pani jeszcze nie ma. Dookoła spokój. Tylko Asia bije Martę i wymachuje otwartą butelką Żywca. Wszyscy się z nich śmieją.
Nagle wylewa się odrobina płynu.
- Marta! To już drugi browar w tym tygodniu!- krzyczy Asia. Na to wchodzi pani. No.
Nasz kochany długopis poszedł do remontu. Mamy nadzieję na odzyskanie go. jesteśy do niego bardzo przywiązane, i w ogóle. Kochamy go. Ale popękał. I trzeba go skleić Kropelką. Wiadoma osoba powinna go naprawić do poniedziałku.
Tym optymistycznym akcentem kończę notkę.
Mel
PS- Lil, a spróbuj nie skomentować...
Jestem w domku od niedzieli, ale nie chciało mi się pisać. Dopiero dzisiaj jakoś tak...
Kolejnej części opowiadania NIE napisałam BO MI SIĘ NIE CHCIAŁO. I już. Leniłam się całe wakacje.
Właśnie... Mój wyjazd. Nie należał do najlepszych. Ogólnie był raczej.... Be. Ludzie którzy chciali wiedzieć, wiedzą.
Pozdrowienia dla Asi która wróciła niedawno z Tunezji :*
Idę dzisiaj do mojej friend a noc. Mamy zamiar przez całą noc oglądać filmy o miłości- zaczynamy od Romeo i Julii. A tak to będziemy swiętwac moje i jej urodziny. Mamy dzień po dniu- 24 a ja 25. Tak fajnie.
Mam nową ulubioną piosenkę.
Niech mówią, że to nie jest miłość
Mówią, mówią że
Mówią, że to nie jest miłość... nie
Że się tylko zdaje nam, zdaje im
Że już się nie złożą w żaden rym
Mówią, mówią że
Mówią, że to wszystko skończy się
Koraliki wspólnych lat i zim
Fotki gdzie na zawsze ona z nim
Mówią, mówią że
Mówią, że to nie jest miłość... nie
Że się tylko zdaje im
Że dawno przegrali z losem złym
Mowią, mówią, że już nie
Mówią, że to wszystko skończy się
Wspólnie radowanie byle czym
Tym, że on w jej myślach – ona w nim
To co mam
To co się zdarzyło nam
To pachący chlebem dom
Z roześmianą buzią twą
To co mam
To co się zdarzyło nam
Twój policzek, kiedy mróz
Na pierzynie Wielki Wóz
Niech mówią, że to nie jest miłość
Że tak się tylko zdaje nam
Byle się nigdy nie skończyło
To wszystko co od ciebie mam...
Mówią, mówią że
Mówią, że to nie jest miłość... nie
Że się tylko zdaje im
Że dawno przegrali z losem złym
Mowią, mówią, że już nie
Mówią, że to wszystko skończy się
Wspólnie radowanie byle czym
Tym, że on w jej myślach – ona w nim
To co mam
To co się zdarzyło nam...
Całe Tatry wzdłuż i wszerz
Tęcza wstążki, kiedy deszcz
To co mam
To co się zdarzyło nam...
Zmierzchy z nagłym brakiem tchu
Noce bez godziny snu
Niech mówią, że to nie jest miłość
Że tak się tylko zdaje nam
Byle się nigdy nie skończyło
To wszystko co od ciebie mam...
Niech mówią, że to nie jest miłość
Że tak się tylko zdaje nam
Byle się nigdy nie skończyło
To wszystko co od ciebie mam..."
Polecam.
Jest jeszcze jedna, którą znalazłam dzięki opowiadaniu Strawberry Gashes.
Piosenka pod tym samym tytułem.
JACK OFF JILL - STRWABERRY GASHES
Turn her over
A candle is lit, I see through her
Blow it out and save all her ashes for me
Curse me sold her
The poison that runs it's course through her
Pale white skin with strawberry gashes all over all over
Watch me fault her
You're living like a disaster
She said kill me faster
with strawberry gashes all over
Called her over
and asked her if she was improving
She said "feels fine" it's wonderful wonderful here
Hex me told her
I dreamt of a devil that knew her
Pale white skin with strawberry gashes all over all over
Watch me fault her
You're living like a disaster
She said kill me faster
with strawberry gashes all over
I lay quiet
waiting for her voice to say
"Some things you lose and some things you just give away"
Scold me failed her
If only I'd held on tighter to her
Pale white skin that twisted and withered away from me away from me
Watch me lose her
It's almost like losing myself
Give her my soul
and let them take somebody else get away from me
Watch me fault her
You're living like a disaster
She said kill me faster
with strawberry gashes all over all over me
Bardzo pocieszna piosenka ;P
Skończył mi się koncept. No nic, ide sobie.
Mel
No hej. Ja wiem Osska, wiem, ale nawet ja w tej wiosce zabitej dechami mam dostęp do internetu. Mam nadzieję że będzie tak jak mówisz.
Pozdrowienia z Przytonia!
Jest zimno, pada od soboty, i nie zapowiada się żeby było cieplej...
Przysyłać seski, bo więcej neta chyba meć nie będę....